poniedziałek, 13 czerwca 2011

JAK CHCIAŁABYM MIESZKAĆ?

Jestem zwariowaną, pozytywnie nakręconą osobą, moja garderoba to eksplozja kolorów. Jednak... w domu chciałabym odleźć błogie wyciszenie po zabieganym dniu. Stawiam na kolory piaskowe i pastelowe.
Moja wymarzona kuchnio-jadalnia, gdzie bym pichciła, piekła i robiła listę zadań na najbliższy tydzień prezentowałaby się następująco. Połączenie otwartej kuchni z jadalnią jest moim marzeniem.

Wersja kolorowa, no kurcze też cute (urocza):



Pokój dzienny. Miejsce spotkań znajomych. Serce domowego ogniska- musi być jasne i przytulne! Ten dywan jest obłędny. Stół bym zmieniła na owal, żeby złagodzić ostre krawędzie.



Sypialnia. 


Ta rama kuuuuuuuuusi przeokrutnie swoim cudnym głębokim żywymi kolorami.



Pokój dziecka.

Łazienka. Oj naszukałam się i nie mogę znaleźć takiej idealnej. Bardzo podoba mi się pałacowy błysk i gra odbić luster na tym filmie NO NIE UŻYTKOWNIK ZAMIENIŁ USTAWIENIA NA PRYWATNY
 
I najważniejszy element:
Wanna koniecznie z hydromasażem

Pokój zabaw. Tam gdzie kreatywność i wyobraźnia bierze swój początek musi być kolorowo!!!! Kapitan dowodzić będzie statkiem, a księżniczka tworzyć malowidła już od razu oprawione w ramki, takie dziecięce dzieła sztuki są przecież zawsze Arcydziełami!



Ogród. Moja własna mała Amazonia! Dużo wszystkiego, nieład, zieleń w każdych odcieniach i koniecznie komplet wypoczynkowy z naturalnego jasnego albo (i nawet zaakceptowałabym) ciemnego drewna. Parasol. Lampiony dające cudowny nastrój w letnią noc. ech...



3 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...